Kamilowski Menu

Permalink:

7 sposobów na zabawę z 2 letnim dzieckiem

w co się bawić z 2 letnim dzieckiem

W co się bawić z 2 letnim dzieckiem? Córka rośnie. Jeszcze kilkanaście dni i 2 będzie z przodu. Nawet nie wiem kiedy to się stało. Wczoraj ledwo co podnosiła główkę z poduszki, a dziś już młoteczkiem wbija plastikowe gwoździe. Czas płynie nieubłaganie, a rodzic musi kombinować jak przetrwać na polu bitwy zwanym eufemistycznie wychowaniem. Jako głowa rodziny (!) jestem w domu odpowiedzialny za „zabawy”, a jednocześnie sprawienie by dziecko chociaż przez chwilę dało odpocząć. Dlatego poszukuje, a niektóre z pomysłów przyprawiają moją żonę o jeszcze większy ból głowy… życie! Dziś zapraszam ciebie do 7 zabaw, które możesz wprowadzić do życiorysu swojego dwulatka. Niektóre z nich wymagają trochę czasu na przygotowanie, a niektóre zrealizujesz w trymiga.  Pozwól, że Ci pomogę, czyli:

W co się bawić z 2 letnim dzieckiem.

1. Sknerus

IMG_1436

Do tej rozrywki potrzebujesz trochę czasu, aby zebrać wystarczającą ilość bilonu. Nie zapominaj, że pieniądze są brudne zatem koniecznie musisz je wyprać lub nie zapomnij o umyciu rąk dziecka po zakończonej zabawie. Mój córek uwielbia się rzucać w monetach, przesypywać je z miejsca na miejsce, czy też wysypywać z metalowego opakowania. Na szczęście Luśce nie wpadł do głowy pomysł, aby jeść monety, ale radziłbym mieć na to baczenie. Nie zapomnij o jednym, że sprzątać zazwyczaj będziesz Ty drogi rodzicu, więc nie pozwól się dziecku bawić na twardej podłodze, a wybierz dywan lub koc. Raz zbierałem ten bilon z paneli i myślałem, że czerwonej gorączki dostanę.

ps. ‚makler’ najlepszy dla mężczyzny!

+ 2 do zręczności

 

2. Stół stolarski

IMG_1983

Ten patent użyczyłem sobie od pani „Napoziomie„, a konkretnie z jej wpisu, który znajdziesz ->> TUTAJ. Aby zrealizować pomysł zwany „stołem stolarskim” musisz wybrać się na zakupy do Castoramy, OBI czy innego marketu z materiałami budowlanymi. Potrzeba tylko deski, nóg… i wyobraźni. Nasz stół wymaga jeszcze trochę urozmaiceń, ale na chwilę obecną córek jest zadowolony. Na trzecie urodziny zakupię jej gumowy młotek i małe gwoździki… Ważne, aby brzęczało, trzaskało, stukało, ruszało się z lewej i prawej, skrzypiało, można było po przekręcać, zahaczyć i odhaczyć, zdjąć i założyć. Każda chwila spokoju jest w cenie.

+ 2 do zręczności

+ 1 do wyobraźni

+3 do tytułu inżyniera

 

3. Kładka aka „nie możesz dotknąć ziemi”

IMG_2080

Pamiętam, że sam bawiłem się w „Kładkę” gdy miałem ok. 8-10 lat. Tylko wtedy ta zabawa nazywała się „Nie możesz dotknąć ziemi” i była w wersji hard core. Po pierwsze zabawa miała miejsce na ogrodzie dziadków, a po drugie pole bitewne nie zostało sztucznie stworzone przez opiekunów tylko korzystało się z dobrodziejstw inwentarza, a ten był bardzo szeroki. Rozpoczynało się od wielkich płyt betonowych, potem wskakiwało na garaż, następnie na płot, by przeskoczyć na kurnik sąsiada, znowu płot i na wielką wojskową łódź… Jak bundyryndy żałuję, że nie mieliśmy wtedy lustrzanki, bo zdjęcia byłyby naprawdę klawe.

A do stworzenia domowej kładki wystarczą ci tylko kartony po jakimś sprzęcie RTV czy AGD lub ewentualnie stare gazety. Możesz je podkleić taśmą klejącą, by dziecko się nie potykało i gotowe. Moja córka zapiernicza jak mały motorek i nie przejmuje się, że dookoła pływają rekiny…

+ 3 do wyobraźni

+ 2 do szybkości

 

4. Mały chemik

IMG_2089

Bardzo prosty patent chociaż za pierwszym razem nie do końca przeze mnie przemyślany. Dziecko wzięło szklankę i pobiło. Dlatego też skorzystaj z plastikowych kubeczków i dzbanka. Nie zapomnij również mieć czegoś do wycierania podłogi i suchych ubrań dla dziecka. O co chodzi? Radość dziecka z przelewania wody ze szklanki do szklanki, z dzbanka do szklanki i na odwrót jest przeogromna. Przy okazji podpytuję małolatę, gdzie jest więcej płynu, ale za bardzo jest skupiona na laniu wody. Polecam.

+2 do zręczności

+1 do zdolności małego chemika

+10 do bycia mokrym

 

5. Kolorowe piłki

IMG_2097

Ilość ma znaczenie. Kiedyś widziałem pewien film na jutubie (klik klik) i pozazdrościłem. Potem sprawdziłem na co mi pozwala moja karta kredytowa i uznałem, że może w przyszłym roku. Przypadkiem jednak powiedziałem mamie o pomyśle z piłkami i zakupiła wnuczce 400. Nie da się w tym kąpać, ani rzucać na nie, ale zabawa i tak przednia w połączeniu z basenem. Element końcowy zabawy ma duży ładunek edukacyjny. Wybieramy jakiś kolor piłek i wrzucamy do basenu/innego pojemnika mówiąc/pytając jaki to jest kolor. Na początek same żółte, potem czerwone, niebieskie itd. Trochę czasu to zajmuje, ale czego się nie robi by mieć wykształcone dziecię?

Ta ilość piłek ma jeszcze jedno dobre zastosowanie. Gdy córka zaczyna swój bunt dwulatki wyrzucam na nią wszystkie piłki i cisza w oku mgnienia. Potem zmuszona do zbierania nie może sobie przypomnieć czemu płakała. Polecam.

+ 5 do rozpoznawania kolorów

+ 3 do zręczności

 

6. Pociągi

Tu nie będzie żadnych zdjęć, gdyż nie chcę upokarzać mojej rodziny… Potrzebujesz jedynie dużego stołu, piosenki „Jedzie pociąg z daleka” i dajecie czadu na około stołu. Moja córka biega zazwyczaj rozanielona krzycząc wniebogłosy „Dawaj dawaj!”. Radość dziecka nieprzeciętna. Oczywiście ktoś czasami próbuje zniknąć za horyzontem, ale uważne oko myśliwego nie daruje swojej ofierze i po chwili uciekinier wraca do kręgu skazańców…

+3 kondycja

+3 więzy rodzinne

 

7. Feelharmonia

Miałem tego tutaj nie umieszczać, ale nie mogę jednak przemilczeć tej wspaniałej godziny, gdy dziecko zamiera w bezruchu i patrzy na grającego pana na fortepianie. Widok wyjątkowy, gdyż w okół nas setki dzieci i każde milczy! Ponoć takie rzeczy tylko na obrazkach. A po występach cała sala przeznaczona do biegania i chowania się za krzesłami. W tym przypadku widać np. tylko ślepia bestii i blond kucykorogi. W filharmonii po raz pierwszy byłem po 30tce na koncercie „Raz dwa trzy”, a mój córek nawet do dwójki nie dobił, a już się wzbogaca kulturalnie. Do czego to doszło? W Gdańsku takie koncerty w „Filharmonii Bałtyckiej” organizowane są raz w miesiącu. Polecam. Informacji możesz szukać ->TUTAJ<-

+ 10 do kultury

+ 5 do wrażliwości

IMG_2068

 

Jeżeli uważasz, że ten wpis przedstawia wartość dodatnią to czynisz mnie osobą szczęśliwą. Jeżeli zaś w przypływie pozytywnych fluidów postanowisz polubić mój profil, subskrybujesz mojego bloga i pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza to wiedz, że jestem Twoim fanem. Tym samym chcę Ci powiedzieć, że dajesz mi motywacje do dalszego działania oraz czuję się przez Ciebie doceniony. A co najważniejsze to stanowi dla mnie duże wsparcie. Dziękuję.

Inline
Inline