Kamilowski Menu

Permalink:

Być rodzicem, czyli abstrakcja vs magia

abstrakcja vs magia

Posiadanie dzieci jest sztuką. I to wielką sztuką przez „S” albo nawet „SZ”. Gdy jesteś ojcem lub matką i chcesz zabłysnąć w swojej roli to nie ukrywajmy, ale musisz stać się sztukmistrzem. Naginasz czas, sen i swoją cierpliwość to niebywałych form. Żaden Potter ze swoim hokus pokus czy Copperfield z przechodzeniem przez chiński mur nie podskoczy. Rodzice dokonują magii, a wszystko przez abstrakcję, którą obdarowują ich własne dzieci.

Abstrakcja vs magia

  • Rodzicielstwo to piękny okres. Czasami musimy się czegoś wyrzec i odłożyć na półkę, a czasami coś nawet poświęcić. Jest to z całą pewnością czas kiedy dokładnie poznajemy siebie, a przy okazji uczucie jakie nam towarzyszą wobec naszych bliskich. Dlaczego? Zastanów się jak wybieraliście imię dla swojego dziecka. Pamiętasz czemu Twój syn nie ma na imię Adam albo Wojtek, a Twoja córka nie została Zofią albo Marysią? Gdy miała się urodzić moja córka próbowałem przez chwilę przekonać moją żonę do Zosi, ale słyszałem wyraźne veto i odpowiedź z jasnym przekazem, że w życiu nie nazwie córki po ciotce, której nie cierpi. Zobacz ile już dziecko uświadamia nam i to jeszcze przed narodzinami? W jak prosty sposób pokazuje ile osób darzymy antypatią. Czyste serum prawdy. Magia?

 

  • Bycie rodzicem to możliwość oglądania cudów każdego dnia. Ilu 3 latków przecież bez problemów potrafi włączyć/wyłączyć telewizor, zmienić kanał, przeprogramować telewizor tak, że nikt inny za wyjątkiem serwisu nie umie tego naprawić czy też obsługuje tablet z wprawą doświadczonego programisty, ale gdy dochodzi do pory karmienia to jedzenie jest wszędzie, a nie w buzi? Cud? Musi być!

 

  • Rodzicielstwo jest piękne, bo tylu cudownych chwil (i to za wielkie friko) nie otrzymasz nigdzie. Jakiś czas temu żona postanowiła odświeżyć wygląd na balkonie i wybraliśmy się do ogrodnika. Kwiaty, pomidory, zioła i tym podobne zawitały w naszych doniczkach. Tej radości mojej córki z podlewania zielonych roślin nie jestem w stanie opisać. Jej ogromny zaciesz na twarzy sprawiał, że aż mi łzy wzruszenia ciekły z oczu. I pal licho, że trzeba część roślin kupić na nowo, gdyż te z pierwszej partii zgniły od ilości wody, którą musiały spożyć…

 

  • Bycie rodzicem to bardzo dobra nauka abstrakcji. Czymże jest fakt, że pewnego dnia stwierdzasz, że rezygnujesz z posiadania czystych ścian w domu, robienia w nim czego ci się żywnie podoba, a przede wszystkim od tak rezygnujesz z wysypiania się?

 

  • Bycie rodzicem ma swoje zalety, bo dowolnie można praktykować sarkazm i ironię. Jest to bardzo zdrowa moim zdaniem praktyka, gdyż te umiejętności świadczą o wysokiej inteligencji, a przy okazji czym skorupka nasiąknie tym wiadomo, że w życiu będzie łatwiej. Zwłaszcza w sytuacji, gdy pomyślimy również o nauce autoironii. No i tak nie zapomnę, jak za dawanych lat ojczym wkręcał mojego młodszego brata, że dostaliśmy go jako bonus do nowego telewizora… najgorsze jest to, że czasami odnoszę wrażenie, że to jest prawda.

 

  • I nie wiem jak u Ciebie drogi czytelniku, ale ja uwielbiam być rodzicem. To jest dla mnie cudowny czas, gdyż zanim urodziła się moja córka nigdy nie miałem w domu magazynku na słodycze co zmieniło się jakiś czas temu. Zwyczajnie musiało, gdyż dziadkowie uwielbiają ją rozpieszczać żelkami, lizakami, cukierkami i soczkami. A wiadomo, że jestem świadom tych wszystkich zagrożeń dla jej zębów i całego organizmu więc skutecznie rozwiązuje jej problem.

 

  • Gdy się chwilę zastanowisz to twoje dziecię w cudowny sposób Ci pokaże jakim hipokrytą jesteś. Nie wierzysz? No to przykład:

Rodzice: Jasiu dobrze wiesz, że nie wolno kłamać.

Jasiu (4 lata): Przepraszam, to się więcej nie powtórzy.

5 minut później.

Jasiu: Ładnego namalowałem króliczka?

Rodzice: Najpiękniejszy na całym świecie…

  • Rodzicielstwo to magiczna skarbnica wiedzy. Jeśli myślisz o zawodzie negocjatora to polecam praktyki na dziecku w wieku 3-5 lat.

 

  • A co jest najlepsze w rodzicielstwie, a zwłaszcza tym blogoteistycznym? Że rodzice zachowują się tak, jakby wiedzieli co robią.

 

Na podstawie doświadczeń swoich i znajomych mi rodziców, którzy dokonują cudów każdego dnia. Gratuluję Wam wszystkim:)

fot. źródło

Inline
Inline