Kamilowski Menu

Refleksje

Permalink:

Czy każdy ojciec ma prawo świętować Dzień ojca?

Czy każdy ojciec ma prawo świętować dzień ojca?

Ojciec obietnica, ojciec chciałbym ale coś mi wypadło, ojciec tu i tam. Te i inne modele ojców są dosyć regularnie uskuteczniane zarówno przez mężczyznę współczesnego jak i tego z okresów pierwszych mamutów. Z racji tego, że rozwijamy się trochę wolniej niż gatunek żeński, to dopiero z czasem dociera do nas, że opieka nad pociechami, to nie tylko zapewnienie im schronienia i kalorii, ale również setki nieprzespanych godzin, tysiące przeczytanych opowieści czy kilkanaście przebranych pieluch. Dobrzy ojcowie istnieją z całą pewnością w naszym społeczeństwie. Jednak gdy zaczniesz uważnie się przyglądać temu społeczeństwu to dostrzeżesz, że stosunek ilości dobrych ojców, do ilości dobrych matek wypada raczej blado. Z tego czy innego powodu „ostatnim strażnikiem” dziecka jest najczęściej matka. Dziś zaś mamy „Dzień ojca”, który z roku na rok zyskuje na sile i przypomina o znaczeniu roli jaką jest bycie tatą. Mnie zaś zastanawia czy każdy ojciec ma prawo ten dzień świętować?

Continue reading…

    • You need to be logged in to leave a comment.

Permalink:

Motorniczy z Poznania, czyli kiedy powiem sobie dość

motorniczy z poznania

Motorniczy z Poznania jeszcze kilka dnia temu był bohaterem nagłówków gazet i jednym z bardziej nietypowych njusów w programach informacyjnych. Czy zasłużył na tą chwałę? Oczywiście! W moich oczach ten człowiek urasta do miana symbolu społeczeństwa pracującego, które wykończone jest przez upierdliwych petentów, wkurzających klientów czy też mało rozumnych interesantów. Moim zdaniem ten człowiek zasługuję na pomnik, a w czasach kiedy decyzja o ich budowie następuje bez głębszej refleksji to te zasługi liczy się podwójnie. Nie wiem jak motorniczy z Poznania ma na imię, ale niech to będzie np. Bohdan. I gdy już taki pomnik by powstał pod stopami byłaby by tabliczka z napisem „Kiedy powiem sobie dość!”

Continue reading…

    • You need to be logged in to leave a comment.

Permalink:

Co zrobić przy spotkaniu dzika, czyli przeżyj to sam

Co zrobić przy spotkaniu dzika

„Gdy ci dzik przebiegnie drogę nie mów, że to pech, posłuż się więc moim blogiem, abyś mi nie …”.  Jako człowiek internetu i człowiek lasu jednocześnie jestem winien światu kilku słów prawdy na temat świata przyrody, który mam za oknem. W ostatnim czasie praktycznie każdego dnia miałem okazję spotkać na swojej drodze wścibskiego odyńca lub bezczelną lochę (dosłownie, to żadna metafora). Wiem, że już kiedyś poruszałem temat dzikich świń biegających po polach, łąkach i lasach, ale nigdy w takim stopniu jak zrobię to dzisiaj. To będzie takie DIY, czyli co zrobić przy spotkaniu dzika.

Continue reading…

    • You need to be logged in to leave a comment.

Permalink:

Nie zagłaszcz kota, czyli przestrzeń w związku

przestrzeń w związku

Dobieramy się na różne sposoby. Po uczuciu, po portfelu, po pasjach, ze strachu czy też z rozsądku. I jaki powód by nie był, ważne byśmy byli razem szczęśliwi. To nasze wspólne szczęście potrafi zburzyć nie jeden mur przeciwności, a także umiejętnie każdego dnia daje kopa motywacji. Problem jednak w tym, że trzeba ciągle nad nim pracować i udoskonalać, gdyż niestety kaktus to nie jest i bez podlewania nie przeżyje. A gdy już jestem przy nomenklaturze roślinnej to oprócz podlewania, szczęście niczym wyjątkowy przedstawiciel flory potrzebuje specjalnych odżywek, nawozu i odpowiedniej gleby. Mój ojciec był florystą, więc wiem o czym mówię (i zabawne, bo z tym ojcem to nie kłamię). I paradoksalnie takim nawozem szczęścia w związku jest przestrzeń.

Continue reading…

    • You need to be logged in to leave a comment.

Permalink:

Napluć do oceanu, czyli potrzeba bycia zauważonym

potrzeba bycia zauważonym

Teraźniejszość. Na upartego znajdzie się kilka osób, które o mnie dzisiaj pamiętają i podejrzewam, że Ty pewnie masz podobnie. Rodzina, przyjaciele, szef, któremu jesteśmy winni zaległy raport, urzędnik ze skarbówki, czy też pani z mięsnego u której brałeś karkówkę na krechę. W mniejszym lub większym stopniu ktoś o nas pamięta, ktoś nas kojarzy, ale przy tym mamy ciche lub hałaśliwe pragnienia bycia widocznym i rozpoznawalnym. W tym wszystkim różnią nas zasięgi na które z rzadka mamy wpływ. Ale co w sytuacji, gdy ten padół nie będzie nam już tak bliski jak jest w dniu dzisiejszym? Jak stać się puzzlem o którym napiszą w podręcznikach i uniknąć wchłonięcia przez demencję, która dosięgnie przyszłych pokoleń? Czy warto się starać być fragmentem wieczności?

Continue reading…

    • You need to be logged in to leave a comment.

Permalink:

Być rodzicem, czyli abstrakcja vs magia

abstrakcja vs magia

Posiadanie dzieci jest sztuką. I to wielką sztuką przez „S” albo nawet „SZ”. Gdy jesteś ojcem lub matką i chcesz zabłysnąć w swojej roli to nie ukrywajmy, ale musisz stać się sztukmistrzem. Naginasz czas, sen i swoją cierpliwość to niebywałych form. Żaden Potter ze swoim hokus pokus czy Copperfield z przechodzeniem przez chiński mur nie podskoczy. Rodzice dokonują magii, a wszystko przez abstrakcję, którą obdarowują ich własne dzieci.

Continue reading…

    • You need to be logged in to leave a comment.

Permalink:

Spalone mosty, czyli rzecz o dokonywanych wyborach.

spalone mosty

Wolisz mieć rację, czy być szczęśliwy? Marzeniem człowieka jest osiągnąć oba stany jednocześnie, ale nie ma często świadomości, że pomiędzy tymi pojęciami znajduje się wielka niewidzialna ściana. Dobrze to rozumie każdy rozsądny i doświadczony facet w długim związku gdyż wie, że lepiej czasami się nie odzywać, bo jedno słowo potrafi sprawić, że milczenie będzie o wiele dłuższe niż początkowo oczekiwał. Zdarza się. A odchodząc częściowo od tematu związków, to posiadać rację i idąc z nią w zaparte przed siebie często niestety oznacza spalone mosty. A po co marnować potem czas na babranie się w zgliszczach?

Continue reading…

    • You need to be logged in to leave a comment.

Permalink:

Jak zapomnieć o problemach?

jak zapomnieć o problemach

Jak zapomnieć o problemach? Oczywiście ‚najprostszym’ sposobem, aby o nich nie myśleć jest ich rozwiązanie, ale nie każdy ma na nazwisko Holmes czy Monk, by udawało się to w 45 minut. Można również je zapić, spalić czy też wciągnąć, ale droga hedonisty mnie raczej nie interesuje, gdyż to Epikur wytycza mi szlaki. Nie ukrywajmy, Jacek Santorski ze mnie żaden, a do wróżbity Macieja nawet nie próbuje się porównywać, gdyż dla niego zapewne byłoby to obrazą. I nie rzucam się również z motyką na słońce, bo jest pewien zakres trudów życiowych przy których wolę zamilknąć. Moje doradztwo ogranicza się do średniej skali istniejących problemów, czyli „już za rok matura”, „miałam pozytywny sik” czy też „dziewczyna mnie rzuciła”. W każdym razie jako domorosły helper z żyłką humoru Karola Strasburgera pozwolę sobie wspomóc Twoją styraną życiem duszę i umysł, a tym samym wskazać kilka dróg, które przyniosą Ci ukojenie. W każdym razie powodzenia, bo przyda się tak czy owak.

Continue reading…

    • You need to be logged in to leave a comment.

Permalink:

Co na obiad? Czyli jak teściowa pościele tak synowa się wyśpi

co na obiad

Być mężczyzną nie jest łatwo w dzisiejszych czasach. Kiedyś wiadomo było, że trzeba chwycić za dzidę i upolować dziką zwierzynę. Ta sama dzida również służyła do polowania na tuńczyki i obronę przed złowrogim najeźdźcą. Dziś jest już tylko podrzędnym artefaktem w muzeum, zaś proste pytanie „ Co na obiad ? ” może spowodować lawinę konfliktów nawet gdybyś upolował na obiad ogromnego mamuta. To jedno proste pytanie nabrało dodatkowego znaczenia i nie jest takie niezwykłe jakby się wydawało, gdyż momentami urasta do rangi symbolu w walce o równouprawnienie i z całą pewnością jest powodem tego wpisu.

Continue reading…

    • You need to be logged in to leave a comment.
Inline
Inline