Kamilowski Menu

Permalink:

Czuły barbarzyńca.

15942222083_23b4c6adbb_k

Ojciec. Pojęcie o różnych zabarwieniach. Coraz częściej występuje jako niewdzięczna mutacja „taty”. Już chyba każdy słyszał hasło: „Ojcem może zostać każdy. Trzeba być kimś wyjątkowym, żeby zostać tatą.” Moim skromnym zdaniem jednak „ojciec” brzmi lepiej. Wzbija się ponad spokojny ton i ułożony charakter ‚taty’. Ma w sobie tą iskrę i pierwotny zew. Jest męski i niepokorny. Zarówno jeden jak i drugi ma niebagatelne znaczenie dla swojego potomka i gdy występują naprzemiennie są najlepszym rozwiązaniem wychowawczym.

Być ojcem, być tatą.

To Hrabal powiedział mi o istnieniu ‚czułego barbarzyńcy’. Oczywiście jego opowieść nie jest w żaden sposób powiązana z podróżą wychowawczą ojców, a zwyczajną wycieczką po czeskich pubach. Ten niezwykły związek zgody nie dawał mi jednak spokoju i podczas lektury notorycznie atakował moją świadomość. W końcu zaiskrzyło. Gdy nie jestem fanem mieszania pojęć tym razem zrobiłem wyjątek. Tata – ojciec, czuły – barbarzyńca…

Czuły…

Przypomnij sobie dzień kiedy dowiedziałeś się, że 1 + 1 = 3? Potem jak nie pozwalałeś swojej lubej iść samej do lekarza prowadzącego, bo chciałeś być świadkiem wszystkich drobnych niuansów związanych z dzieckiem, które było tuż za rogiem? A pierwsze zdjęcie USG, które stanowiło dla Ciebie dosyć mało czytelny rebus, ale wierzyłeś lekarzowi na słowo. Jeszcze na chwilę wrócę do 1+1=3. Ten film trwa minutę:

I to wszystko pikuś.

Pamiętasz jak chodziłeś niczym gwardzista królowej przed drzwiami porodówki? Twoja żona/partnerka cierpiała katusze na stole i nerwy Cię brały, bo nikt nie informował o tym co się dzieje wewnątrz. A gdy minęło już ponad 20 minut i usłyszałeś płacz dziecka, to co wtedy czułeś? W pewnym momencie wpuścili Cię na salę i pokazali „to małe coś”. Moment wielkiej słabości.. ulgi.. wzruszenia.. Przez tą chwilę na pewno byłeś najczulszym człowiekiem na świecie.

…barbarzyńca.

Twoja córka poznaje chłopaka. Już na pierwszy rzut oka nie lubisz dziada. Mijają dni i tygodnie. Od czasu do czasu krew się gotuje, bo widzisz jak twoje oczko w głowie wyciera łzy. Profilaktycznie kupujesz nową łopatę. Zachowujesz spokój. Cold as ice. Nie ingerujesz w ten element życia swojej córki, bo wiesz, że ci tego nie wybaczy. Kupujesz wapno. Czytasz poradniki „jak zostać murarzem?”. Oglądasz filmy z Wesly Snipsem i uczysz się wymachów od Ragnara z „Wikingów”. Masz ochotę „kogoś” rozczłonkować, zagryźć i połamać. Prawdziwy barbarian. Gdyby nie żona to nie wiesz co by się stało i czy dziennikarzom TVNu starczyłoby słów by opisać tą masakrę.

Czuły…

Widzisz jak krew z twojej krwi każdego dnia zmienia drobiazgi w święto rodzinne. Sytuacje, które kiedyś dla ciebie były banalne zostały przewartościowane. Słyszysz „tata”, „mama” po raz pierwszy i zamierasz z wrażenia. Widzisz pierwszy krok swojego dziecka i jest on dla ciebie tym czym dla Armstronga spacer po księżycu. Gdy pierwszy raz twoje dziecko świadomie się w ciebie wtula… Jesteś rozłożony na łopatki, bo tych uczuć nie jesteś w stanie z niczym porównać. I tylko inny ojciec (lub ewentualnie matka;)), który wielbi swoje dziecko jest w stanie to zrozumieć. A przede wszystkim masz słabość do uśmiechu swojego dziecka z którego bije czystość, nieskazitelność i radość.

…barbarzyńca

Zazwyczaj oaza spokoju. Nic go nie ruszy. Nawet latający komar nucący swą kołysankę do snu. Nerwy ze stali, które wyhartowało doświadczenie. Jednak przychodzi taki czas, że i nawet ta stal pęknie. Następuje przełamanie. Zew krwi. Te chwile, gdy dziecko spotyka się z niedorzecznością świata, której nie można mu wytłumaczyć. Bezmyślny nauczyciel, wredny kolega z klasy czy inny przypadek posiadający różne definicje. Wtedy czujesz wszelki gniew wszechświata, który skupia się w twoich pięściach. Modlisz się wtedy, aby nie spotkać przyczyny smutku twojego dziecka. Aby wyładować swoją złość bierzesz dawno nie używaną piłę łańcuchową lub siekierę z piwnicy i rąbiesz! Budzą się w tobie wszystkie pierwotne instynkty!

Czuły…

Uwielbiam sportowe sukcesy Polaków. Jednak jeszcze bardziej podobają mi się relacje z rodzinnych domów zwycięzców. Ten ogrom szczęścia ojców, którzy płaczą jak dzieci, gdy ich potomkowie dokonują rzeczy wielkich. Ci ojcowie, którym brak jest słów, aby opisać radość, którą czują z dokonań swoich synów i córek. Oni są wzruszeni i ty również, gdy to oglądasz. To była skala makro. A mikro? Duma, która rozpiera ojców, gdy widzą np. swoich synów strzelających bramkę podczas meczu na szkolnym boisku. Ta euforia, gdy oglądają świadectwo swojego dziecka, a średnia jest wyższa od tego co sami osiągnęli..

…barbarzyńca.

Ten barbarzyński styl wychowawczy, który przy umiejętnym wykorzystaniu potrafi rozładować napięcie. Na przykład nasza męska wyjątkowa „umiejętność” doboru stroju dla dziecka, czy też sposób karmienia. Wszystko wszędzie i na wszystkim. Czego nie zrobisz  by wywołać uśmiech dziecka? Niektórzy nazwą to prymitywizmem, ale ja to nazywam dobrą strategią! A męska beztroska podczas zabaw z dzieckiem, które na końcu przygody wychodzi umorusane, brudne i … szczęśliwe. I ta barbarzyńska miłość do żywiołów ziemi, wody, ognia i wiatru, którą z wielką pasją przekazujemy naszym pociechom. Zobacz na przykład ile w tym wpisie Zucha (klik klik) ile jest „barbarzyństwa”. Niszczone ‚mury’, palone ‚zamki’ i ogólna rozpierducha. Czy to nie jest wspaniały przykład?

Czuły…

Ci wszyscy „hardkorowi” ojcowie śpiewający ze swoimi córkami!

 

I na koniec. Przeczytaj ten wpis Mateusza z bloga OjciecM -> Śląski Forrest Gump. Idealnie wkomponowuje w koncept mojego wpisu i uważam go za świetną puentę. Dlatego ZAPAMIĘTAJ!

Czułym barbarzyńcą jest każdy prawdziwy rodzic rodzaju męskiego.

 

I na koniec taka zupełnie osobista myśl ode mnie. „Ojciec” i „tata” nic nie znaczy w porównaniu do „tatusiu” wypowiadanego przez moją córkę:)

fot. źródło

Jeżeli uważasz, że ten wpis przedstawia wartość dodatnią to czynisz mnie osobą szczęśliwą. Jeżeli zaś w przypływie pozytywnych fluidów postanowisz polubić mój profil, subskrybujesz mojego bloga i pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza to wiedz, że jestem Twoim fanem. Tym samym chcę Ci powiedzieć, że dajesz mi motywacje do dalszego działania oraz czuję się przez Ciebie doceniony. A co najważniejsze to stanowi dla mnie duże wsparcie. Dziękuje.

Inline
Inline