Kamilowski Menu

Permalink:

Nie rób dzieci bez poczucia humoru!

15576304433_19e16ae832_k

Poczucie humoru. Jeden z wyznaczników inteligencji. Tak mówią. Dlaczego jednak większość z nas śmieszą żarty o „dupie” czy pospolite „kutwa” zabiegi Mariolki? Świadczyć to może o poczuciu humoru, ale czy na pewno o inteligencji? Być może to poczucie jest jedynie elementem składowym inteligencji? Chociaż nie będę ukrywał, że uważam Mariolkę za zabawną i bardzo sympatyczną. Poczucie humoru ma jeszcze to do siebie, że jest niezbędne zwłaszcza, gdy spojrzymy na próbę przetrwania w naszym pięknym i barwnym kraju. Gdy dodamy do tego jeszcze próbę wychowania dziecka okazuje się nieocenione i jest najlepszym środkiem przeciwbólowym.

Skoro jesteśmy przy poczuciu humoru to zanim przejdę do meritum pozwól, iż rozpocznę od bardzo seksistowskiego dowcipu, który pamiętam od lat i bardzo utkwił w mojej głowie:

– Co wyjdzie z połączenia blondynki z psem husky?

– Blondynka cholernie odporna na zimno lub husky, który najlepiej ciągnie w zaprzęgu…

Ostrzegałem, że będzie seksistowski..9819211574_e5162eda83_kźródło

Poczucie humoru przede wszystkim ułatwia rozładowanie stresu. Sytuacje z nim związane są inaczej postrzegane przez osobę, która częściej korzysta z amunicji zwanej żartem. Przede wszystkim osoby korzystające z jego uroków, napotkane trudności traktują jako wyzwania, zadania do rozwiązania, a nie patrzą na nie jako niefortunne zrządzenie losu, które zawsze jest przeciwko nam. Na te zagadnienia patrzą ambicjonalnie. Przy takim podejściu nie tylko łatwiej o rozwiązanie problemów, ale i rośnie poczucie własnej wartości. Tym samym mniej negatywnych emocji, które rozkruszają nasze dobre samopoczucie.

I co ważne. Poczucie humoru ma znaczny wpływ na naszą atrakcyjność. Ja np. mam +5 do osobowości za optymistyczne nastawienie co pozwoliło mi np. uwieść moją żonę. Nie prezentuje na tym blogu za bardzo swoich komicznych walorów, gdyż dozuje czytelnikom przyjemności. Jak wytrwasz ze mną do 2022 roku to się dopiero będzie działo! Inteligentne poczucie humoru świadczy o dobrej pracy mózgu, a idąc dalej tym tokiem myślenia dochodzimy do dobrych genów. Dlatego mądra kobieta pokocha mądry i zabawny umysł, a nie tylko ładnie opakowany. Mądry mężczyzna zrobi zresztą tak samo. Chociaż z ładnego talerza przyjemniej się je…

Rodzic vs. poczucie humoru

I przejdę teraz do sedna, chociaż napiszę tym razem trochę łagodniej, niż w tytule. Jeżeli nie masz dzieci, a twoje poczucie humoru kuleje to dwa razy się zastanów przed kwestiami twórczymi. Posiadanie dzieci jest czasami drogą przez mękę, a humor jest idealnym buforem bezpieczeństwa. Oczywiście da się wychować dzieci bez tego czynnika, ale po co? Ludzie spięci jak plandeka na żuku nie mają łatwo. Stres, stres i jeszcze raz stres. A w przypadku poczucia humoru ten stres łatwiej spacyfikować, nadać mu charakter bardziej ludzki i przyswajalny. Rodzicielstwo jest ściśle powiązane z bólem głowy, a śmiech działa niczym paracetamol. Codzienny uśmiech ma to do siebie, że zmniejsza napięcie mięśniowe, a te ma skłonność do w miarę regularnego pojawiania się w procesie wychowawczym. Czasami czy chcemy, czy nie chcemy, pojawia się np. szczękościsk. Gdy takie sytuacje potrafimy przekuć na wisielczy humor jest o wiele łatwiej… Na przykład taka pani Radomska lub pani Matka idealnie wykorzystują swój potencjał opisując barwne jak i mroczne zakamarki rodzicielstwa (polecam np. przeczytanie tego wpisu -> klik klik<-).

Jeżeli już dotarłeś do tego punktu to polecam wpis Dominika od Rodzinnych Porachunków pod tytułem „Ile kosztuje dziecko„. Dosłownie czytasz i płaczesz, bo wyobrażasz sobie te wakacje pod palmami. Już to widzę. Jest jak w tej piosence „Był dzień upalny w cieniu palmy chillout, żart totalny ten dzień tak spowijał”… Drinki, gorący piasek plaży, cudowna woda… i nagle pojawiają się rekiny. Wdrażając się w tabele, które sporządził Dominik możesz dowiedzieć się na przykład, że są w Polsce osoby, który na pierwszy rok życia dziecka wydają około 40 tysięcy złotych. Zacząłem od wczoraj zbierać rachunki i wręczę je córce na 18 urodziny. Spokojnie, dziadem nie jestem, nic innego nie dostanie… Oczywiście prezentem nie będą rachunki, a oświadczenie, że nastąpiła z mojej strony kasacja długu… Powinna docenić?

21066371556_ccf7a6a4be_zźródło

Wychowanie dziecka, a poczucie humoru.

Humor ma to do siebie, że oprócz rozładowania napięcia, które oczyszcza psychikę dziecka ze stresu i wpływa na jego odporność, bardzo pozytywnie wpływa na wyobraźnię. Śmiech pobudza fantazję i ma duży wpływ na abstrakcyjne myślenie. Radość powoduje potęgowanie się endorfin w naszym organizmie. Dziecko poza tym o wiele łatwiej przyswaja pozytywne i komiczne treści, aniżeli te o zabarwieniu tępego ołówka. Jest to szczególnie widoczne we wczesnych etapach życia, kiedy nauka głównie następuje przez zabawę. W sumie im dalej w las tym bardziej o tym zapominamy i nauka zaczyna sprawiać coraz więcej problemów.. Może MEN powinno o tym pomyśleć i wprowadzić jakieś korekty?

Poczucie humoru przede wszystkim pozwala zachować zdrowy dystans do siebie, a także i do otoczenia, a to w dzisiejszych czasach dosyć ważny czynnik, aby zachować zdrowie psychiczne. Ilość abstrakcji, która nas spotyka każdego dnia jest przecież nieograniczona. Jak wchodzę każdego dnia do swojej firmy, to zastanawiam się co ciekawego mnie dziś spotyka i praktycznie zawsze anty logika mnie dopada jak hiena półżywą antylopę. A gdy już mamy zdrowy dystans do swojej osoby, to rośnie nam samoocena i zwiększa się percepcja otaczającej nas rzeczywistości. Idealne wartości dla dziecka!

Śmiech czyni też cuda w psychoterapii. Na portalu poradnikzdrowie.pl znalazłem ciekawy artykuł, a w nim taki o to fragment:

… dziecko, które boi się „potwora w szafie”, proszone jest o to, aby go narysować, potem zaś rysunek jest zmieniany – maluch dorysowuje potworowi śmieszne uszy, głupie majtki lub zabawne tło. Gdy dziecko jest w stanie się uśmiechnąć na widok „strasznego stwora”, jego lęk znacznie słabnie. Dobrze obrazuje to przykład pewnego chłopca, który bał się, że „przyjdą wampiry”. Jego starszy brat wyleczył go z tego lęku, mówiąc: „Boisz się, że przyjdą wampiry, którym śmierdzą giry”. Chłopczyk zaczął się w niepowstrzymany sposób śmiać i od tego dnia przestał narzekać na swój lęk. Trudno jest bać się tego, co rozśmiesza.

Czasami jednak pojawia się problem życia codziennego, które nie raz nas przytłoczyło. Co wtedy? Jak wywołać uśmiech? Na to niestety nie ma lekarstwa… trzeba się przemóc i dostrzegać pozytyw. Optymizm,  poczucie humoru należy pielęgnować, gdyż to właśnie najbliższe otoczenie ma największy wpływ na dziecko. Nie oczekujmy wesołego i radosnego malucha, gdy sami jesteśmy przykładem ponurego Kowalskiego. Pogodne nastawienie do życia przyniesie nam na tacy sytuacje, które wywołają uśmiech u naszej pociechy i będzie to zupełnie naturalne.

Zastanawia mnie jak wpływa wychowanie dziecka poprzez ironię i sarkazm? Czy wpłynie to na inteligencję naszego dziecka, czy też zacznie być bardziej obojętne? Ciekawe czy ktoś przeprowadził takowe badania, bo z chęcią bym się z nimi zapoznał. Na wczesnym etapie wychowania moja córka nie doświadczy tych pojęć, ale z czasem na pewno je wykorzystam. W końcu jest to efektowna i efektywna amunicja u prawdziwej zołzy, a wiadomo wszem i wobec, że pod takim kątem wychowujemy córkę – Czy moja córka musi być zołzą?

Dlatego stawaj na głowie, by wzbudzić uśmiech u swojego dziecka, gdyż jest to kolejny klucz do mądrego wychowania. Chyba:)

A za tytuł nie muszę się chyba tłumaczyć?

fot. źródło

Jeżeli uważasz, że ten wpis przedstawia wartość dodatnią to czynisz mnie osobą szczęśliwą. Jeżeli zaś w przypływie pozytywnych fluidów postanowisz polubić mój profil, subskrybujesz mojego bloga i pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza to wiedz, że jestem Twoim fanem. Tym samym chcę Ci powiedzieć, że dajesz mi motywacje do dalszego działania oraz czuję się przez Ciebie doceniony. A co najważniejsze to stanowi dla mnie duże wsparcie. Dziękuje.

Inline
Inline