Kamilowski Menu

Permalink:

Pornografia vs kino „gore”, czyli rzecz o konsekwencji

Pornografia vs kino "gore"

Pornografia vs kino „gore”. Czym jest pornografia wie chyba każdy od gimnazjalisty wzwyż. Już nie piszę nawet o podstawówce, gdyż chce zachować odrobinę nadziei, a także szacunku dla niej, czy też dzieci moich lub twoich czy jakichkolwiek. Nie każdy jednak zna kino z gatunku ‚gore’. Jeżeli nie masz pojęcia czym są takie filmy i jesteś w miarę normalny to bardzo dobrze dla twojej psychiki i nie wiem czy w ogóle jest sens, abyś drogi czytelniku czy też czytelniczko brnął dalej w moje farmazony. Oczywiście ciekawość nie pozwoli ci mnie opuścić więc możemy spokojnie kontynuować.

Gwoli wyjaśnienia filmy opisywane jako ‚gore’ to chyba najdziwniejszy odłam kinematografii. Produkcje spod tego znaku to najbardziej brutalne widowiska i są oparte na sadyzmie i niezliczonej ilości krwi. Taki wirtualny kanibalizm! To filmy takie jak „Hostel”, „Piła” „Wzgórza mają oczy” czy też „Teksańska masakra piłą mechaniczną” etc. Każdy robi to co lubi, ale oglądanie tego typu filmów to moim zdaniem pogarda dla psychiki, tak samo jak pornografia jest deptaniem wyobraźni i wypaczeniem seksualności. A jeżeli chcesz zagłębić się w arakana ‚gore’ to niech wstępem będzie „wiki”.

Na temat samych filmów video z ‚domieszką’ erotyki nie będę się raczej wypowiadał, bo nie chcę później się głupio tłumaczyć na imieninach babci, a nie wiem kto to czyta. Zawstydzić mnie ciężko, ale tłumaczenie się z obcych cycuszków to pomimo wszystko kłopotliwy temat. Do czego to wszystko się sprowadza i co ma wspólnego z konsekwencją?

Daleko mi od bycia konserwatystą. Liberałem jednak też nie jestem i dlatego nie będę bezmyślnie powtarzał, że wszystko wszystkim wolno. Mała dygresja, demokracja może i jest najlepszym ustrojem politycznym, ale jak spojrzysz wokół i się chwilę zastanowisz to możesz dojść do wniosku, że debil w chwilę zrobi z niej anarchię. Granica jest bardzo cienka. W każdym razie nie jestem fanem bezmyślnie pokazywanych cycuszków w formach i pozach przeróżnych, zwanych także niestosownymi. Większą jednak czuję awersję do obrazów, gdzie krew i rozczłonkowane członki grają główną rolę. Wszystko jest dla ludzi, jednak kontekst ma również znaczenie. No i tak dochodząc do meritum, moje rozmyślania rozbijają się o temat zwany kinem. I tak dumając nie zrozumieć czemu, jeżeli ktoś ma chęć obejrzeć „Fiku miku na kocyku” czy też „Seks nocy letniej” to na taką produkcję nie może wybrać się z ukochaną do kina? Jednak jeżeli chce zobaczyć jak ktoś sobie odcina rękę, przecinają ścięgna Achilles, wyprują flaki i wymażą nimi ekran, to bez problemu może na tą psychodelę kupić bilety i nawet go nikt nie zapyta czy ma 18 lat. Nie rozumiem.

Hipokryzja świata zawsze mnie irytowała. I tu jest ten nieszczęsny dysonans, gdzie brakuje elementu konsekwencji. Skoro zabraniamy oglądać pornografii w kinach to również zabrońmy oglądania hektolitrów przelewającej się krwi. Zarówno jedno i drugie w pustych umysłach dokona sieczki i może przewartościować nasze poglądy. I to niekoniecznie na lepsze.. Ta sytuacja również kojarzy mi się z zakazami dotyczącymi miękkich narkotyków, które faktycznie mogą rozpieprzyć nasze życie, ale IDENTYCZNA sytuacja może nastąpić na skutek alkoholu. Gdzie jest konsekwencja się pytam? Albo dajmy wybór Kowalskiemu, traktujmy go jako istotę myślącą i wyrzućmy zakazy na śmieci lub też dmuchajmy i chuchajmy na zimne twierdząc, że przeciętny Kowalski to ćwok, który musi mieć ograniczenia w życiu, bo inaczej to za chwilę się zaćpa i zachleje. Pamiętasz co się robiło za dzieciaka, gdy zewsząd padały zakazy. Zakazany owoc ma najsłodszy smak, ponoć… Ja nigdy nie jadłem więc nie wiem, ale powtarzam co inni mówią. Albo spróbuj wychować swoje dziecko na zakazach i nakazach. Powodzenia. Mówię po własnym przykładzie..

Teraz będzie dalej idąca analogia. Da się wychować społeczeństwo i nie trzeba jego traktować jak bandy debili. Trudne zadanie i bardzo mozolne, ale na pewno się da, bo są na to przykłady. Spójrzmy na kwestię posiadania broni w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Dostęp ma każdy zarówno, po jednej jak i drugiej stronie Amaznoki.. albo Niagary? W Kanadzie ponoć przypadają 4 sztuki broni na głowę i jakoś w tym kraju jest święty spokój, a drzwi do mieszkań zawsze są otwarte. Jak nie wierzysz to zapraszam do „Zabawy z bronią” Majka Moora. Odwrotnie jest w Stanach, gdzie testowanie sztucerów i AK47 jest na porządku dziennym. Gdyby z tymi pozwoleniami było podobnie w Polsce i bylibyśmy trochę bardziej majętni, to podejrzewam, że powielibyśmy schematy rodem z USA. Niestety. Przykro mi, że w moja wiara w krajan jest tak blada, co jednak nie zmienia mojego poglądu, że warto szukać mądrości i czerpać z najlepszych.

W każdym razie wracając do tematu. Intrygujące dla mojego rozumku jest to dlaczego kino wzbrania się od pornografii. Kiedyś czytałem, że na pierwszy* firm porno „Głębokie gardło” z bardzo wrażliwą aktorką Lindą Lovelace przyszła cała śmietanka Hollywood i było to spektakularne wydarzenie. Zresztą jak podają źródła jego budżet to było 25k dolarów, a zarobił 45mil. Z czasem jednak ta estetyka zaczęła kinom trochę przeszkadzać i „czułe namiętności” zostały wrzucone do kąta, gdzie radzą sobie ponoć całkiem zajebiście.

Myślę jednak, że brak możliwości obejrzenia tych namiętnych produkcji w kinach, spowodowany jest między innymi wstydem. Wyobraźmy sobie na przykład sytuację, że stoimy w kolejce i mamy poprosić o dwa bilety na takie dzieła kinematografii jak „Poszukiwacze zaginionej szparki”, „Robin wzwód” czy „Edward penisomiękki”. Nie widziałem, ale ponoć autentyczne tytułu. Ten pierwszy zwłaszcza wydaje mi się intrygujący. Osobiście długo bym się zastanawiał jak wypowiedzieć ten tytuł. Poza tym odpadają wypady grupowe i wycieczki szkolne, gdyż takie sytuacje mogą być dosyć krępujące. Do tego dochodzi jeszcze element sprzątania… Wyobrażam sobie, że kina musiałby wydawać majątek na dezynfekcje sal kinowych.

Na zakończenie i po napisaniu całego wpisu zrobiłem mały research i znalazłem taki oto artykuł: KLIK KLIK na temat jedynego porno kina w Wawie. Po jego przeczytaniu doszedłem do wniosku, że trzeba być konsekwentnym i podtrzymać blokadę porno movie w kinach, ale filmy gore również nie powinno mieć prawa bytu:/

fot. źródło

*pierwszy znany film xxx

Inline
Inline