Kamilowski Menu

Permalink:

Share week 2016

share week

Share week 2016. Akcja Andrzeja Tucholskiego, która ma na celu ujawnienie blogerów najbardziej lubianych (za treści) wśród innych blogerów. Akcja, która interesuje jedynie ich samych, a ewentualnie imię zwycięzcy trafi do szerszego grona. Twórca tej akcji napisał abyśmy przy wyborze kierowali się JAKOŚCIĄ i WAŻNOŚCIĄ, czyli jak rozumiem takie blogi do których wchodzimy najczęściej, czerpiemy z nich najwięcej, a samego autora uważamy za osobę niezwykłą i ciekawą. I nie jest to łatwe… ale zadanie to zadanie, więc działam.

zwierz

1. „Zwierz popkulturalny” – treść tego bloga to coś czego szukam w internecie. Duża kompetencja na temat popkultury, która podana jest w ciekawej formie i nie ma drogi na skróty, chociaż czasami brak jest przecinków (jakbym sam się na tym znał..). Pani Kasia jest moim zdaniem niebywałym zjawiskiem w blogosferze kulturowej i należy jej się miejsce w panteonie sław.

scinki

   2. „Ścinki-ja-ścinki” – bloger dramaturg. Jedyny i w swoim rodzaju człowiek emocja. Czuć, że pisze pod wpływem chwili i nie daje się wpędzić w żadne schematy. Nie zawsze muszę się z nim zgadzać, ale Marcin reprezentuje na pewno model szczerości, który powoli odchodzi w zapomnienie. Nie ma nudy! I jeszcze jedno. Pojęcie dramaturg nie bierze się znikąd. Cholernie lekkie pióro zaostrzone tragikomedią czyta się z dużą przyjemnością i to moim zdaniem wyróżnia pana Marcina spośród innych blogerów. Mógłby popracować tylko nad wystrojem swojego bloga, bo męczy oczy i podpiąć Disqus;)

geek

  3. „Jestem geekiem” – nie wiem czy sam nim jestem, ale lubię czytać twórczość pani Natalii. A znaleźć u niej mogę wszystko. Od lifehackingu, poprzez gry, seriale, technologie i kończymy na książkach. Jestem fanem od całkiem niedawna i trochę wsiąkłem. Przez takie właśnie strony moja żona czasami nie wie co ze mną zrobić, a córka przejdzie na geekową stronę mocy.

Trudno jest wybrać 3 blogi, gdyż jest wiele takich, które darzę wielką sympatią i są dla mnie kopalnią wiedzy. Takie, które pokazują jak często się mylę, jakie mam zaległości filmowe/książkowe, ile mogę nauczyć się względem kreatywności czy też jak kobiety są skomplikowanymi istotami. Na pewno chciałbym wyróżnić jeszcze:

4. „Motyw kobiety” – bardzo mi się podoba postrzeganie świata przez panią Iwonę i żałuję tylko, że zamiast swoje przemyślenia pozostawiać na blogu to ona pisze książkę…

5. „Mamarak” – Martyna to kompendium wiedzy na tematy graficzno literackie. Dzięki niej moje bajki są lepsze i w przyszłym roku wygram 100 tysięcy w Biedronce. Zaświeciła mi światełko w tunelu i wiem jaką drogą podążać po wygraną. A blog? Blog to multum pomysłów na rozwijanie pasji tworzenia u dzieci. Dzięki poradom tej pani nauczyłem się malować córce pandę, a przy okazji wydałem zbyt dużo $ na farby, kredki, mazaki i inne rysujące cuda (dzięki czemu ściany i meble w domu wyglądają już zupełnie inaczej…).

6. „Tata na medal” – ten bloger pisze zdecydowanie za mało, a w ostatnim czasie blogowo się opierdzielał po całości. Jak dla mnie to jest karygodne. Szymon świetnie wychwytuje motywy literackie czy popkulturowe i przerabia je na swoje potrzeby, co można przeczytać np. we wpisie o Grze o tron czy o Mitach. Takiego Szymona lubię właśnie najbardziej i na takiego czekam po obudzeniu się z zimowego snu:)

7. „Spódnice w górę” –  tą panią odkryłem zupełnie niedawno i to właśnie na stronie Andrzeja Tucholskiego. Bardzo mi się podoba u blogerów lekkość pisania i wyostrzona percepcja na rzeczywistość, a tym właśnie wykazuje się autorka tego bloga. Jeden mankament, który widać po częstotliwości wpisów, to fakt iż jest cholernie leniwa.

fot. źródło

Inline
Inline