Kamilowski Menu

Permalink:

Symbolika wilkorów w „Grze o Tron”

Symbolika wilkorów

Symbolika wilkorów w ‚Grze o tron’ to rzecz niezwykle intrygująca oraz jest przyczyną niezliczonych domysłów i spekulacji. Znaczenie mają zarówno ich imiona jak i losy, które przeplatają się z losami ich panów. Na powyższy temat oczywiście mam swoje poglądy, które być może nie są kontrowersyjne, ale na pewno pobudzą twoją ciekawość (o ile oczywiście świat Westeros jest dla ciebie intrygujący).

Kim są wilkory zapytasz?

Wilkory (ang. direwolf). Lepsze wersje wilków. Większe i inteligentniejsze. Przy pierwszym moim zetknięciu z „Grą o tron” w naturalny sposób wzbudziły moją ciekawość i ogrom sympatii. Po kilku przeczytanych encyklopediach, pismach naukowych oraz felietonach słynnych archeologów dowiedziałem się, że wilkory faktycznie istniały około 10 tysięcy lat temu i nie miały większych problemów z upolowaniem mamuta czy mastodonta. Zniknęły z naszej planety prawdopodobnie z tych samych powodów, z których wymierają obecne watahy wilków, czyli nieszczęsna działalność człowieka, który nie tylko był ich największym wrogiem, ale dlatego, że pozbawiał je pożywienia w postaci żubrów, jeleni i wielkich leniwców. Wilkory do życia przywołał sam G.G. Martin i jego koledzy zajmujący się fantastyką, ale niestety tylko na kartach papieru. Jeżeli interesuje Ciebie historia wilkorów i im podobnych to zapraszam do ciekawego wpisu Waldka Dąbrowskiego z bloga „Direwolf” właśnie o wilkorach (KLIK KLIK).

U pana Waldka możesz poczytać o samych wilkorach, a ja Tobie opowiem o ich symbolice w „Grze o Tron”. Na ten temat zacząłem już dumać w momencie kiedy zginęła „Dama”, czyli wilkor należący do Sansy Stark. Gwoli ścisłości dodam tylko, że przerośnięte wilki zostały znalezione nieopodal Winterfall, chwilę po tym jak został ścięty jeden ze strażników Nocnej Straży przez Neda Starka. Futrzaków było sześć, co po pierwsze odpowiada liczbie dzieci Namiestnika Północy, a po drugie taką liczbę szczeniąt faktycznie zazwyczaj rodzą wadery (samice wilka). Skoro wstęp mamy już za sobą to pozwól, że przejdę do symboliki.

Symbolika wilkorów w „Grze o Tron”

„Dama” („Lady”)

Wilkor, który należał do Sansy Stark zginął na rozkaz króla Roberta, a wyrok wykonał Eddard Stark. I to jest moim znamienne. Dama w moim odczuciu symbolizuje dalsze losy starszej Starkówny i to, jak została potraktowana w kolejnych miesiącach i latach jej niewinność i dziewczęcość. Pomimo, że wilkor ginie na rozkaz króla to tak naprawdę decyduje o tym Cersei. I podobnie dzieje się z Sansą. Wszystkie dramaty, które jej się przytrafiają wynikają z kaprysów innych osób, które w żaden sposób nie liczą się z jej uczuciami. I aby daleko nie szukać takimi postaciami jest wymieniona przeze mnie Cersei, Joffrey czy z czasem Ramsay Bolton. Trzeba też dodać, że Dama zginęła w zamian za Nymerię, która ugryzła młodego Baratheona, ale udało jej się uciec przed surowym wyrokiem. Musiała się poświęcić, aby odkupić winy swojej siostry. Być może to znaczy, że w przyszłości Sansa ofiaruje życie za swoje rodzeństwo? Zobaczymy.

„Nymeria”

Tego wielkiego wilka otrzymała i nazwała Arya. W serialu jej historia zakończyła się w momencie kiedy ugryzła Joffreya i zamiast niej śmierć poniosła „Dama”. Arya by przepędzić ją do lasu musiał rzucać w nią kamieniami co nie należało do najszczęśliwszych widoków. Z książek Martina dowiadujemy się jednak, że Nymeria została przywódczynią watahy wilków, które polują w Dorzeczu. I los zarówno jej jak i Arya symbolicznie się splata. Zarówno jedna jak i druga musi uciekać, aby uratować swoje życie. Obie tracą wszystko i walczą o przetrwanie.

Skoro jednak wiemy z książek, że Nymeria zebrała w okół siebie grupę wilków, to i może Arya będzie tą, która zjednoczy wszystkich Starków? Wiemy już, że w najbliższym czasie powróci do Westeros. Ciekawe jest też to dlaczego młoda Starkówna tak, a nie inaczej nazwała swojego wilkora i czy ma to ukryte znaczenie. Nymeria, była starożytną księżniczką, która wraz ze swoim ludem przybyła do Westeros, a następnie połączyła swoje siły z Martellami i uczyniła ten ród silnym. Fakt jednoczenia pokrywa się z losami przerośniętej wilczycy i być może w nieznanej nam formie to samo czeka Aryę?

„Lato” („Summer”)

Kudłaty pupil Brandona Starka. Wilkor, którego przeznaczenie przeplata się z losami północy, a tym samym całego Westeros. „Winter is coming” w momencie śmierci Laty traci na aktualności i jest niczym pierwszy krok umarłych do królestwa ludzi. Wydaje się, że Inni w momencie rozszarpania wilkora młodej wrony mówią, że zima już nie nadchodzi, a zima już nastała. Nie przewiduję jednak, aby Bran podzielił los swojego futrzaka, tak jak ma to miejsce w przypadku Damy. Jest to w moim jedna z najważniejszych postaci w „Grze o tron” i podejrzewam, że będzie pełnił kluczową rolę w pokonaniu White Walkersów i mam nadzieję, że się nie mylę, gdyż nie chcę ponownie przeżywać rozgoryczenia… A tak swoją drogą skoro można wskrzeszać konie to może i zobaczymy jeszcze wilkora Brana?

„Szary wicher” („Grey wind”)

Kolejny z wilkorów, którego losy są ściśle powiązane z tym co się stało z jego opiekunem. I tak jak zginął Szary Wicher, czyli bezbronny i bezradny, taki sam los spotkał Robba Starka podczas Krwawych Godów. Jeden i drugi nie był w stanie się bronić przed sztyletami zdrajców. Na koniec zaś obaj zostali pozbawieni swoich głów i zostali dosłownie przywiązani do siebie. Oprócz tego na jednym z forum internetowych wyczytałem jakiś czas temu, że za nim w Westeros nadejdzie zima to jesienne wichry zapanują na północy. I ta teoria się potwierdza, gdyż Robb Stark, był królem, który nie przegrał żadnej bitwy i każdy się z nim liczył. Czy to nie jest piękna symbolika dla losów wilkora i najstarszego z synów Neda Starka? Tylko niestety w końcu spadł pierwszy śnieg..

„Kudłacz” („Shaggy”)

Zarówno o nim jak i o najmłodszym Starku wiemy najmniej. Kudłacz kojarzy się z dzikusem i takie wrażenie też sprawia Rickon. Obaj są nieokiełznani i można zauważyć, że nie panują nad swoimi emocjami, a tym samym stanowią jedność. Dzieje Kudłacza w serialu są kompletnie bezsensowne i dlatego mam nadzieję, że śmierć wilkora jest zwyczajną mistyfikacją, gdyż scenarzyści przygotowali dla widzów ciekawy twist. Z drugiej strony Martin marginalizował zawsze postać Rickona i idąc tym tropem być może Karkstar faktycznie pozbawił głowy Kudłacza, a wtedy i jego pan pójdzie w jego ślady.

„Duch” („Ghost”)

Wilkor, którego otrzymał bękart Jon Snow. Jako jedyny z rodzeństwa z czerwonymi ślepiami stanowi kontrast dla zimnych spojrzeń Innych. Być może tym samym Jon Snow jest przeciwwagą dla ogromnych sił białych wędrowców? I to Duch towarzyszył swojemu opiekunowi w chwili wskrzeszenia i być może to on się przyczynił do tego cudu, a nie Lady Melisandra? No i ta jego nazwa, która nawiązuje do świata zmarłych.  Czy może ona oznaczać przeznaczenie Jona? To że w części jest w świecie żywych, a w części w królestwie zmarłych? Wszystko niby pasuje i się zazębia. Tylko czy tak się stanie zobaczymy w kolejnych latach, kiedy to powstaną ostatnie tomy sagi i odcinki serialu.

Ciekawa jest jeszcze jedna rzecz odnośnie Snowa i Ducha. W momencie kiedy wilkory zostały znalezione Ned Stark pyta się Jona, czy chce jednego szczeniaka. Ten wypowiada znamienne, że nie jest Starkiem i dlatego nie może go przyjąć. Po chwili jednak okazuje się, że nieopodal jest szóste szczenię, które diametralnie różni się od pozostałych i tego już bękart z chęcią przygarnia. Ta sytuacja idealnie ukazuje, iż Jon czuje się gorszy od swojego rodzeństwa chociaż zupełnie bezpodstawnie. Przy okazji ukazuje jak odmienny charakter ma Snow od swoich braci i sióstr. Chociaż podejrzewam i tak, że Duch nie powinien być wilkorem, a smokiem…

fot. źródło

Inline
Inline