Kamilowski Menu

Permalink:

„Unravel”, czyli gra z duszą

"Unravel" gra dla dzieci

Gdy zobaczyłem pierwszą zapowiedź gry „Unravel” od razu wiedziałem, że będę musiał sprawdzić tę produkcję z szwedzkiego studia Coldwood. Wydana 9 lutego 2016 roku gra ma tylko jedną wadę – jest zdecydowanie za krótka, gdyż wytrawnemu graczowi zajmie pewnie 1-2 wieczory. Moim połamanym palcom trzeba było około 2 tygodni, kiedy to wieczorową porą w zaciszu swojej jaskini,  szukałem wspomnień głównego bohatera.

„Unravel”, czyli gra z duszą.

„Unravel” to niby typowa gra 2.5D, której bohaterem jest „Yarni”, czyli postać z włóczki. Skoro jest to kłębek wełny, to znaczy że może się on rozwinąć. I na tym też polega mechanika tej gry. Przechodząc z miejsca do miejsca, nasz bohater zawiązuje supły na różnych elementach otoczenia i dzięki temu tworzy trampoliny, huśtawki, przejścia oraz możemy wciągać/przeciągać przedmioty co czasami może doprowadzać do szewskiej pasji. Niektóre etapy doprowadzały mnie do frustracji i niedowierzania ze strony żony, bo czemu stary chłop ma problem ze kawałkiem wełny, a przede wszystkim czemu w ogóle gra… to tak w kwestii mechaniki. Dodam tylko, że gra jest idealną lekcją logiki oraz fizyki dla młodego pokolenia (chociaż mi też momentami dała w kość). Jest to niby produkcja od 7 lat, jednak po dokładnym zapoznaniu się z każdym etapem mogę stwierdzić, że spokojnie może grać w nią i 5 latek.

Dlaczego napisałem, że jest to gra z duszą? Po pierwsze niebywały klimat odkrywania wspomnień. W całej opowieści ukryta jest magia i czuć, iż jej twórcy oddali w jej kawałek siebie. Rzadko się to spotyka w dziedzinie gier komputerowych, ale podróż głównym bohaterem jest metaforą podróży przez życie. Niektórzy być może stwierdzą, iż ta produkcja jest podszyta pewną infantylnością i zawiera coś z twórczości Coehlo, ale nawet gdyby, to mi to nie przeszkadza. Dla mnie to bardzo pozytywny tytuł, który nawiązuje do dziecięcej beztroski. Takie małe arcydzieło zaprezentowane w elektroniczny sposób.

unravel

Podczas rozgrywki możemy usłyszeć świetnie dobraną muzykę z motywami rodem ze Skandynawii, która idealnie wkomponowuje się w to co widzimy na ekranie. A obrazy, pomimo iż to ‚tylko’ platformówka są obłędne i inspirowane fotografią makro. Scenografia w każdym etapie jest odmienna i nie ma żadnych powtórzeń. Wizja artystyczna twórców ma przeogromną moc. Kolory, dbałość o detale plus wrażliwość, czynią z tej gry majstersztyk. Niesamowite wrażenie wywołuje zwykłe bieganie po śniegu, uciekanie od fal czy latanie latawcem. Po prostu frajda w całej okazałości. W chwili, gdy moja córka będzie już rozumiała rozgrywkę komputerową to „Unravel” na pewno będzie jedną z pierwszych produkcji, którą jej pokaże.

unravel

Ta gra to jednak nie tylko sentymentalna i nostalgiczna opowieść. Co jakiś czas tą sielankę przełamują emocje wywołane przez natrętne kraby, latające kruki czy też napastliwego susła, którzy próbują „rozwinąć” naszego bohatera. W tych momentach nasza rozgrywa ewoluuje ze zwykłej platformówki w grę typu survival i nie pozostaje nam nic innego jak tylko walczyć o przetrwanie. Wtedy też nawet palce na klawiaturze dopada stres.

Dlatego też, jeżeli rozrywka komputerowa nie jest Ci obca, to szczerze polecam „Unravel”, który zdecydowanie jest tytułem dla każdego pokolenia. Jak to wspominał główny pomysłodawca tej produkcji, Martin Sahlin, ta gra bawi, uczy oraz wzbudza refleksję. Jak dla mnie 9/10 ze względu na krótką historię.

unravel

A jeżeli jeszcze się zastanawiasz czy zagrać to polecam poniższy trailer:

 

Inline
Inline