Kamilowski Menu

Permalink:

Zimny browar z … ks. Kaczkowskim (1)

ksiądz Kaczkowski

Z kim byś wypił małe co nieco i pogadał o życiu? Poznał jego poglądy, co nim kieruje i i dlaczego jest taki, a nie inny. Kim są Twoje autorytety czy też osoby, które z jakiegoś powodu Ciebie fascynują/inspirują. Zapraszam do mojego nowego cyklu pod tytułem „Zimny browar z…”. Postaram się zaskoczyć co do moich typów. Dziś zaś napiszę kilka słów o księdzu, dzięki któremu można odzyskać wiarę w kler. Panie i panowie oto ksiądz Kaczkowski.

W tym przypadku szansa na jedno czy dwa piwa zawsze istnieje, gdyż do Pucka nie mam daleko, ale trochę głupio wziąć zgrzewkę browarów i jechać do hospicjum. Zresztą z tego co czytałem to ksiądz Jan pija jedynie wino. W ostateczności zrobiłbym ten wyjątek, bo gdy mam coś uskutecznić z procentami to wybiorę napój z chmielu, albo whiskey.

Nic bym nie wiedział o ks. Kaczkowskim, gdyby nie TVN. Kiedyś przypadkowo obejrzałem program z księdzem w roli głównej i zdziwiło mnie jaki z niego emanuje spokój, mądrość i pokora wobec świata. Człowiek, który uczynił ze swojego życia misję podczas której ma wspierać innych, a w dodatku jego własna zdrowotna podróż do najłatwiejszych nie należy. Dla mnie jest czymś wyjątkowym myśleć o obcych ludziach, gdy samemu jest się w ciężkiej sytuacji.

Nie tak dawno, bo wczoraj usłyszałem wypowiedź księdza na temat umartwiania się. I wydaje mi się, że jest to ciekawe rozwiązanie dla fatalistów. Parafrazując:

„Krzesełko nieszczęścia. Aby się nie przejmować cały dzień wyznaczmy sobie jakąś godzinę np. od 8 do 9 i zaczynamy się martwić. Należy usiąść i nic nie robić innego tylko się zamartwiać. A nawet wręcz przeginać w tym trapieniu się. Trzeba wyobrażać sobie najgorsze scenariusze. Po całej godzinie odechciewa się siedzieć na tym krześle.”

Ksiądz z ciężką chorobą, którego nie opuszcza poczucie humoru? Z jednej strony nie ma się co dziwić skoro mówi, że nie zdrowie jest najważniejsze, a zbawienie. To jest jeden z tych ludzi, którzy pokazują nam, że my nie mamy problemów, a to nad czym biadolimy (w większości przypadków) to zwyczajny pikuś. Podkreślam, że pokazuje to swoją postawą, ale nie ocenia. Dlatego chciałbym poznać tego człowieka osobiście i dowiedzieć się skąd w nim jest taka siła. Na pewno powie, że od Boga, ale ta odpowiedź nie może być tak prosta. Z drugiej strony może jakbym to usłyszał w prywatnej rozmowie? Jest taki cytat z książki „Na pełnej petardzie”, który pokazuje jego niezwykłą siłę i dystans do swojej osoby:

„Mam parcie głównie na drewno, na dębowy czy sosnowy garniturek. Staram się moją onkocelebryckość wykorzystywać użytkowo. Skoro glejak zagnieździł się w mojej głowie i nie da się go usunąć, bo trzeba by mnie pozbawić mózgu, co nie byłoby zbyt komfortowe, to należy wycisnąć z tego coś dobrego.”

Człowiek z którego powinny brać przykład dorosłe dzieci, które zostawiają swoich rodziców na pastwę losu. Rodzaju starości i umierania nikt z nas nie wybiera. Każdy z nas dostanie to co ma dostać i nie kupi sobie eleganckiej śmierci bez bólu i dramatów rodzinnych. Kaczkowski pokazuje jak w takich przypadkach powinien zachować się syn lub córka. Marzy nam się piękne życie, a wszelkiego rodzaju problemy z chęcią byśmy odłożyli na półkę, albo oddali je innym. W ostatnich tygodniach mam takie widoki… Tylko problem w tym, aby wziąć przykład z Kaczkowskiego to należy go poczytać lub posłuchać, a czy ludziom obojętnym się chce?

Obiektywizm u księży uważam za coś wyjątkowego. I niech świadczą o tym słowa z TEGO wywiadu dla „naTemat”:

Czy nie można być dobrym człowiekiem nie będąc katolikiem? Jest taka zasada prawa naturalnego: „dobro czyń, a zła unikaj”. Jeśli ktoś się nią w życiu kieruje, niezależnie od tego, czy jest katolikiem, ateistą, czy innego wyznania, jeśli uczciwie żyje wobec siebie i własnego sumienia, to oczywiście ma szanse na zbawienie.

Czytając jego książki są takie fragmenty z którymi mógłbym polemizować np. motyw aborcji, bo nie potrafię zrozumieć, jak można kogoś przekonywać do narodzin dziecka, które zostało poczęte z gwałtu. Być może moje postrzeganie świata jest jeszcze zbyt małe? Trudne zagadnienie, które moim zdaniem powinno pozostać wyborem kobiety.

Niech tyle wystarczy. Więcej o Janie Kaczkowskim można dowiedzieć się na stronie Boska.TV -> TUTAJ, a także z jego książek, które gorąco polecam.

fot. źródło

Inline
Inline