Kamilowski Menu

Permalink:

„Captain America Civil war”. Czy warto?

Captain America Civil war

Wczoraj po pracy z jagodzianką, pasztecikiem z kapustą, cytrynową wodą mineralną oraz młodszym rodzeństwem wybrałem się do kina na Captain America Civil War. Bez dubbingu, bez 3D, ale z dużą nadzieją, że nie powtórzy się historia z Supermana i Batmana, czyli że będę się śmiał z głupoty scenarzystów i efektów specjalnych, które dają po oczach. Po pół godziny reklam wreszcie się doczekałem, a po kolejnych 20 minutach myślałem, że mnie trafi… bo kobieta siedząca nieopodal zaczęła się krztusić kaszlem (i liczyłem, że kaszel wygra), a potem notorycznie smarkała w rękaw, by w między czasie porozmawiać przez telefon. Zdeptać to mało…

Continue reading…

    • You need to be logged in to leave a comment.

Permalink:

Spalone mosty, czyli rzecz o dokonywanych wyborach.

spalone mosty

Wolisz mieć rację, czy być szczęśliwy? Marzeniem człowieka jest osiągnąć oba stany jednocześnie, ale nie ma często świadomości, że pomiędzy tymi pojęciami znajduje się wielka niewidzialna ściana. Dobrze to rozumie każdy rozsądny i doświadczony facet w długim związku gdyż wie, że lepiej czasami się nie odzywać, bo jedno słowo potrafi sprawić, że milczenie będzie o wiele dłuższe niż początkowo oczekiwał. Zdarza się. A odchodząc częściowo od tematu związków, to posiadać rację i idąc z nią w zaparte przed siebie często niestety oznacza spalone mosty. A po co marnować potem czas na babranie się w zgliszczach?

Continue reading…

    • You need to be logged in to leave a comment.

Permalink:

Jak zapomnieć o problemach?

jak zapomnieć o problemach

Jak zapomnieć o problemach? Oczywiście ‚najprostszym’ sposobem, aby o nich nie myśleć jest ich rozwiązanie, ale nie każdy ma na nazwisko Holmes czy Monk, by udawało się to w 45 minut. Można również je zapić, spalić czy też wciągnąć, ale droga hedonisty mnie raczej nie interesuje, gdyż to Epikur wytycza mi szlaki. Nie ukrywajmy, Jacek Santorski ze mnie żaden, a do wróżbity Macieja nawet nie próbuje się porównywać, gdyż dla niego zapewne byłoby to obrazą. I nie rzucam się również z motyką na słońce, bo jest pewien zakres trudów życiowych przy których wolę zamilknąć. Moje doradztwo ogranicza się do średniej skali istniejących problemów, czyli „już za rok matura”, „miałam pozytywny sik” czy też „dziewczyna mnie rzuciła”. W każdym razie jako domorosły helper z żyłką humoru Karola Strasburgera pozwolę sobie wspomóc Twoją styraną życiem duszę i umysł, a tym samym wskazać kilka dróg, które przyniosą Ci ukojenie. W każdym razie powodzenia, bo przyda się tak czy owak.

Continue reading…

    • You need to be logged in to leave a comment.

Permalink:

Adaptacje filmowe, czyli niech się stanie

adaptacje filmowe

Ekranizowanie powieści, komiksów czy też gier komputerowych od dawien dawna jest czymś naturalnym w kinematografii. Czemu przecież nie korzystać z tak bogatego źródła jak literatura i jedynie liczyć na oryginalne scenariusze? Przy przenoszeniu treści na szklany ekran filmowcy odnoszą zarówno spektakularne sukcesy jak i jeszcze większe porażki. Jestem im jednak wdzięczny za te wszystkie próby. Pamiętam jak mając 15 lat zakończyłem czytać trylogię spod pióra Tolkiena i pomyślałem sobie, że obejrzeć ją na dużym ekranie to byłoby coś wyjątkowego. 6 lat później dzięki Jacksonowi moje marzenie się spełniło, a ja byłem w 7 niebie. Od tego czasu powstało wiele adaptacji z mojej listy życzeń. Część z nich nie powinna jednak ujrzeć światła dziennego (Rincewind i „Kolor magii”, „Siódmy syn”, „Hitman” i wiele innych), a część to arcydzieła jeśli chodzi o mój skromny gust (np. „Gra o tron”, „Pachnidło” czy też „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”). Są jednak takie perełki kultury współczesnej na których ekranizację czekam prawie 30 lat i ciągle jestem w tym samym punkcie, a światełko w tunelu jak się nie paliło tak się nie chce zapalić. Jednak po kolei.

Continue reading…

    • You need to be logged in to leave a comment.

Permalink:

Co na obiad? Czyli jak teściowa pościele tak synowa się wyśpi

co na obiad

Być mężczyzną nie jest łatwo w dzisiejszych czasach. Kiedyś wiadomo było, że trzeba chwycić za dzidę i upolować dziką zwierzynę. Ta sama dzida również służyła do polowania na tuńczyki i obronę przed złowrogim najeźdźcą. Dziś jest już tylko podrzędnym artefaktem w muzeum, zaś proste pytanie „ Co na obiad ? ” może spowodować lawinę konfliktów nawet gdybyś upolował na obiad ogromnego mamuta. To jedno proste pytanie nabrało dodatkowego znaczenia i nie jest takie niezwykłe jakby się wydawało, gdyż momentami urasta do rangi symbolu w walce o równouprawnienie i z całą pewnością jest powodem tego wpisu.

Continue reading…

    • You need to be logged in to leave a comment.

Permalink:

Gry komputerowe dla dzieci (i nie tylko)

gry komputerowe dla dzieci

Gry komputerowe dla dzieci długo będą gorącym temat i powodem do debat i sporów. Osobiście wychodzę z założenia, że rozgrywka dotycząca gier pochodzących z komputer i konsol to jeden z lepszych wynalazków, który przy umiejętnym wykorzystaniu może uczynić wiele dobra, o czym  pisałem już we wpisie „Czy pozwalać grać dziecku na komputerze?”. Wybór jednak nie jest prosty i korzystanie jedynie z gustu dziecka i jego znajomych to dobre droga do przepaści wychowawczej, intelektualnej i nagłówków gazet, a tego raczej człowiek w miarę normalnych chce uniknąć. Zapraszam do subiektywnej listy produkcji elektronicznych, które będą stanowiły dużą frajdę dla dziecka, a przy odpowiednim podejściu i dla rodzica.

Continue reading…

    • You need to be logged in to leave a comment.

Permalink:

Cynizm vs dojrzałość, czyli drogi wyboiste

cynizm vs dojrzałość

Cynizm vs dojrzałość. Czy między jednym pojęciem, a drugim stoi znak równości czy są to niemi wrogowie? A może jedno wynika z drugiego? Całe życie dorastamy i umieramy jako głupole, co stwierdził już niejaki Sokrates głośno krzycząc, iż wie, że nic nie wie. W podobnym nurcie, aczkolwiek z wyższego miejsca siedzenia, wypowiadała się rudowłosa Ygritte mówiąc „You know nothing Jon Snow”, a był to przecież bardzo rezolutny młody człowiek.

Continue reading…

    • You need to be logged in to leave a comment.

Permalink:

Jeśli kochasz to nie bój się stracić

związek się rozpada

Nauka miłości jest trudną do opanowania sztuką. Tym którym na niej zależy nieczęsto spędza sen z powiek, a gdy już usiądzie na progu ich życia staje się najważniejszym punktem programu. To uczucie, gdy wydaje się nam, iż złapaliśmy Boga za nogi. Zapominamy tylko, że skubaniec dał nam wolną wolę i on za nas nie decyduje, a nasz los jest w naszych rękach, a nie jego. I często jest tak, że poznając smak miłości robimy wszystko, absolutnie wszystko, aby jej nie stracić. I to właśnie w tym momencie popełniamy pierwszy krok na drodze do samotności lub jak kto woli wtedy nasz związek się rozpada.

Continue reading…

    • You need to be logged in to leave a comment.

Permalink:

Indiana Jones 5, czyli moda na antyki

Indiana Jones 5

Indiana Jones. Film przygodowy mojej młodości, który miał tyle scen kultowych, że można by było o nich rozprawiać przez całe dnie. Czy ktoś nie pamięta jak wielka kula goniła w ciasnym tunelu najsłynniejszego archeologa na świecie? Czy ktoś nie pamięta jak Indy rozprawił się swoim rewolwerem z bandziorem na placu targowym? Czy ktoś nie pamięta słynnego „I hate snakes”, ucieczki wózkiem ze świątyni czy też muzycznego motywu przewodniego? A jeżeli ktoś chce napisać, powiedzieć lub nawet pomyślał, że nie wie o co chodzi… to brak mi słów. Trylogia o Indym jest reliktem kina przygodowego. Jest jednym z powodów dla których ludzkość pokochała Stevena Spielberga i Harrisona Forda. Świadomie piszę o trzech częściach, gdyż czwarta to nie do końca udany eksperyment filmowy, a zwłaszcza ostatnie sceny, które wołają o pomstę do nieba. Może gdyby główną rolę grał David Duchovny to inaczej bym spojrzał na ten obraz. Teraz gdy minęło trochę czasu, a pan Ford podbił box office z Gwiezdnymi Wojnami, Disney wpadł na pomysł zrobienia Indiana Jones 5

Continue reading…

    • You need to be logged in to leave a comment.
Inline
Inline